Oto program duszpasterski Kościoła w Polsce przygotowany przez Episkopat.

5 maja 2021 | Aktualności

Oto program duszpasterski Kościoła w Polsce przygotowany przez Episkopat. Pytam. Dlaczego osądza się tradycyjnych katolików, którzy trzymają się niezmiennych prawd i zasad Kościoła, a sekciarza z satanistycznej sekty Bethel Church Zielińskiego po AWfie udającego uzdrowiciela i teologa, nie usuną z kościołów? On jest realnym zagrożeniem dla dusz. Dlaczego krytykują maksymalizm mariologii w przekazie ks. Dominika Chmielewskiego, a nie przestrzegają przed Bp. Rysiem czy. o. Recławem notorycznie głoszącymi porażające, zwodzące ludzi, przewrotne tezy i nierzadko czyste herezje, promującymi anglikańskie w treści kursy Alpha i potępiony przez papieży ekumenizm?

Korekty wymaga nieomylne nauczania Urzędu Nauczycielskiego? Zaraz, zaraz. Jezus jest ten sam na wieki, wczoraj dziś i jutro, niezmienny jak jego Kościół prowadzony przez nieomylnego Ducha św., który sam sobie nie przeczy, jednak się mylił? Duch św. się mylił na przestrzeni wieków? Jak można podważać nauczanie Kościoła, które zawarte jest w drugim źródle Objawienia – Tradycji? Wielu katolikom otwartym nie chce się zgłębiać nauki KK, dlatego opierają swoją wiarę na uczuciach, bo tak łatwiej, bo wysiłku nie wymaga.

Mentalność sekciarska zdaniem autorów ukrywa się w zamykaniu się w Tradycji, a nauczanie Chrystusa ma podlegać rozwojowi. To jak? Jezus jest nieskończenie doskonały jako Bóg, ale musi być poprawiony, korygowany przez hierarchów a jego doskonałość rozwijana przez.. człowieka? Ustny przekaz dany Apostołom tj. Tradycja i pisemny tj. Pismo św. wymaga rozwoju i poprawy? Nie jest natchnione, nieomylne? Zdaniem autorów nauka KK, doskonałość osiągnie dopiero wtedy gdy zabiorą się za jej korektę i rozwój współcześni? Katolicy tradycyjni wiernie trwają przy niezmiennym depozycie wiary, który ani o jotę zmienić się nie może, bo „choćby Anioł z nieba przyszedł głosić nową Ewangelię, niech będzie wyklęty” mówił św. Paweł. To za kogo uważają o. Kolbe, którego Maryjność osiągnęła himalaje maksymalizmu, nie wspominając o św. Ludwiku Grignon. Albo ufamy Magisterium Kościoła, albo nie. Albo mylili się papieże przez 2000 lat i trwali w błędzie i kłamstwie, albo my po soborze trwamy w błędzie.

„Wskazane wyżej błędy teologiczne, przekładające się na wątpliwej jakości pobożność, wynikają z działalności wielu kaznodziejów czy świec­kich, reprezentujących niewłaściwe poglądy w zakresie prawd wiary, życia Kościoła i duchowości. Krytyczny głos wobec Kościoła posoborowego oraz podważanie prawomocności wyboru papieża Franciszka, jak również atako­wanie posługi polskich biskupów płynie z ust emerytowanego ordynariusza Karagandy arcybiskupa Jana Pawła Lengi MIC, współpracującego ze Stani­sławem Krajskim, znanym ze skrajnych poglądów i prowadzącego własny program internetowy Ci autorzy oraz ich goście zyskują wielu zwolen­ników, co ujawnia statystyka wyświetleń i ilość subskrypcji. Podobnie jest z księżmi głoszącymi radykalne poglądy, często rozmijający się z obowiązu­jącymi praktykami Kościoła bądź zmierzającymi na obrzeża zdrowej teologii i duszpasterstwa. Przykładem mogą być wypowiedzi ks. Romana Kneblewskiego, ks. Piotra Glasa, ks. Pawła Murzińskiego.

Wielkie oddziaływanie na wiernych ma również nauczanie ks. Dominika Chmielewskiego SDB, któ­ry reprezentuje mariologię maksymalistyczną, co widać w dyskusjach, oraz w niektórych punktach mija się z nauczaniem Kościoła. Niemały zamęt wywołała także jego wypowiedź podważająca istnienie pandemii, medialne wywoływanie strachu wokół koronawirusa oraz uznanie ogłoszenia epide­mii jako formy ataku na Kościół przez oddzielenie ludzi od Eucharystii. Rozpowszechniane są też wypowiedzi suspendowanych duchownych, ks. Piotra Natanka czy o. Augustyna Pelanowskiego OSPPE. Nagrania z ich wypowiedziami mają wiele tysięcy wyświetleń. Poważnym problemem jest też aktywność internetowa świeckich, któ­rzy nie identyfikują się z jakąś wspólnotą, ruchem ani nie mają właściwej formacji teologicznej, a w sposób autorytarny wypowiadają się w sprawach wiary. Tacy ludzie stają się recenzentami nauczania Kościoła, działania papieża, biskupów, lokalnych duszpasterzy, szkalując ich równocześnie, pomniejszając rolę wspólnot, zwłaszcza ewangelizacyjnych.

W ten sposób doprowadzają do antagonizowania różnych grup wiernych i wywołują za­męt.  Trzeba też wskazać istnienie różnych grup publicznych i prywatnych w mediach społecznościowych, w których następuje kontestacja działań pa­pieża Franciszka, odnowy liturgicznej, aktywności wspólnot. W większości przypadków artykułowane są sympatie dla liturgii trydenckiej i nauczania sprzed Soboru Watykańskiego II. Osoby te nie przyjmują jednocześnie fak­tu, że doktryna ze swej natury podlega rozwojowi, a niekiedy konieczna jest nawet korekta wcześniejszego nauczania. Takie twierdzenia są więc niebez­pieczne, gdyż odrywają ludzi od wiary katolickiej i generują mentalność sekciarską, sytuującą wiernych w opozycji wobec Kościoła. Zauważa się też naiwną tęsknotę za przeszłością Kościoła oraz fundamentalistyczne odczy­tywanie Biblii i dzieł katolickich twórców poprzednich wieków. Wszelkie próby korekty takich postaw spotykają się z atakami i oskarżeniami o here­zję, protestantyzm, modernizm czy związki z masonerią.”

https://duszpasterstwo.episkopat.pl/?fbclid=IwAR0G2nhdoguMAS_IHCU

Ostatnie wpisy:

Żeby kobieta pouczała biskupa

Żeby kobieta pouczała biskupa

„Byli tacy, którzy się nawet cieszyli, że nie muszą chodzić do kościoła, a oglądając transmisję Mszy św. mogą lepić pierogi.” Tą radością, godną wojownika Kościoła walczącego, krzyżowca broniącego zbezczeszczonych świętości, katolika wiernego Chrystusowi, podzielili...

Papież Franciszek zmienił Kodeks Prawa Kanonicznego

Papież Franciszek zmienił Kodeks Prawa Kanonicznego

Papież Franciszek zmienił Kodeks Prawa Kanonicznego, by wprowadzić do praktyki Kościoła szafarki Komunii św. i ministrantki czyli diakonat kobiet. Jeśli to de facto posługa diakona, to czemu taka kobieta-diakon uczestnicząca w tych samym sakramencie co prezbiter i...

To nie jest tak, że tradycyjny katolik nie uznaje papieża.

To nie jest tak, że tradycyjny katolik nie uznaje papieża.

To nie jest tak, że tradycyjny katolik nie uznaje papieża. Pocieszne są takie dywagacje doprawdy. Różnicą diametralną jest niesłuchanie Go, przy jednoczesnym uznawaniu władzy i misji papieża, nawet gdy tej władzy nadużywa i działa w imieniu własnym, a nie w...