Dlatego, tak jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech – śmierć, tak też na wszystkich ludzi przeszła śmierć, ponieważ wszyscy zgrzeszyli. [Rz 5]
Rozważania na każdy dzień Wielkiego Postu wg św. Tomasza z Akwinu
Jeśli za jakiekolwiek przewinienie człowiek zostaje pozbawiony dobra, które wcześniej mu przysługiwało, to brak tego dobra stanowi karę za jego grzech. W pierwotnym stworzeniu człowiek został przez Boga obdarzony przywilejem, dzięki któremu, dopóki jego umysł pozostawał podporządkowany Bogu, niższe władze jego duszy były podporządkowane rozumowi, a ciało – duszy. Jednak z powodu grzechu umysł człowieka oddalił się od poddania Bogu, co spowodowało, że niższe części jego duszy przestały być całkowicie podporządkowane rozumowi. Z tego wyniknęła rebelia skłonności cielesnych przeciwko rozumowi, że ciało przestało być w pełni podporządkowane duszy.
Stąd wynikła śmierć i wszystkie cielesne niedoskonałości. Życie i integralność ciała są bowiem ściśle związane z tym, że ciało jest w pełni podporządkowane duszy, tak jak rzecz podlegająca doskonaleniu podporządkowuje się temu, kto ją doskonali. W konsekwencji, odwrotnie, następują takie rzeczy jak śmierć, choroby i wszelkie inne cielesne ułomności, gdyż te nieszczęścia wynikają z niepełnego podporządkowania ciała duszy.
Dusza rozumna z natury jest nieśmiertelna, dlatego śmierć nie jest naturalna dla człowieka, jeśli rozpatrujemy człowieka pod względem posiadania duszy. Jest ona [śmierć] jednak naturalna dla jego ciała, ponieważ ciało, będąc złożone z elementów przeciwstawnych sobie z natury, jest z konieczności podległe rozkładowi. W tym sensie śmierć jest naturalna dla człowieka. Jednak Bóg, który stworzył człowieka, jest wszechmocny. Dlatego też, jako szczególny przywilej nadany pierwszemu człowiekowi, usunął konieczność umierania, która wynikała z materii, z jakiej człowiek został stworzony. Ten przywilej został jednak utracony przez grzech naszych pierwszych rodziców.
Śmierć jest zatem naturalna, jeśli rozpatrujemy ją w kontekście materii, z której człowiek jest złożony, lecz jednocześnie jest karą, ponieważ następuje w wyniku utraty przywileju, dzięki któremu człowiek był zachowany od śmierci. Zarówno grzech pierworodny, jak i grzechy aktualne są zgładzone przez Chrystusa, który jest także Tym, który usuwa wszelkie cielesne niedoskonałości: „A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała” (Rz 8, 11).
Jednak zgodnie z porządkiem ustanowionym przez Boską mądrość, Chrystus usuwa zarówno grzech, jak i cielesne niedoskonałości we właściwym czasie. Słusznym jest, aby zanim osiągniemy chwałę niecierpiętliwości i nieśmiertelności, która swój początek miała w Chrystusie i została nam przez Niego wysłużona, zostaniemy ukształtowani na wzór Jego cierpień. Dlatego właściwe jest, aby podatność na cierpienie pozostała w nas przez pewien czas jako środek prowadzący nas do chwały niecierpiętliwości w ten sam sposób, w jaki Chrystus sam do niej doszedł.
Módlmy się na różańcu zgodnie z prośbą Najświętszej Maryi Panny:
Zostań naszym Patronem na www.patronite.pl lub na zrzutka.pl
Zobacz nasz najnowszy film dokumentalny „Ukryty Skarb Kościoła”




Dodaj komentarz