Reset Mszy trydenckiej w Chicago i pobłażliwość dla zbrodniarzy seksualnych- oto decyzje Rzymskiego sanhedrynu

25 lipca 2022 | Aktualności, Bez kategorii

Dla każdego jest oczywiste, że ta decyzja Alba Cupicha w sprawie usunięcia Mszy trydenckiej ma na celu uniemożliwienie korzystania z prawa, którego żadna władza kościelna nie może odmówić, warunkuje się to przyjęciem zasad doktrynalnych i liturgicznych, które są w rażącym konflikcie z niezmiennym Magisterium Kościoła Katolickiego.

Każdy ochrzczony ma prawo uczestniczyć we Mszy Świętej i być udzielanym sakramentom w formie, w której Motu Proprio Summorum Pontificum Benedykta XVI przyznało, że nigdy nie zostanie uchylone. Pozbawienie wiernych Chicago ich praw jest bardzo poważnym nadużyciem, a milczące zatwierdzenie decyzji Cupicha przez rzymski Sanhedryn stanowi potwierdzenie defraudacji ordynariusza szerszego planu mającego na celu zniesienie w całym katolickim świecie znaku sprzeciwu, jaką jest Msza Apostolska. Znak sprzeciwu ponieważ samo jej istnienie jest cichym potępieniem dziesięcioleci odchyleń doktrynalnych, moralnych i dyscyplinarnych.

Nie jest tajemnicą, że Bergoglio nienawidzi Tradycji i nie traci żadnej okazji do wyśmiewania i dyskredytowania tych, którzy chcą pozostać katolikami i nie chcą odstępować od wiary. Równie dobrze znane są jego upodobania do współpracowników i powierników: wszystkich łączy sodomia, żądza władzy i korupcja w sprawach finansowych. Nie powinno zatem dziwić, że jeden z jego uczniów – nieodłączny przyjaciel seryjnego molestującego McCarricka wraz z innymi nie mniej kontrowersyjnymi prałatami, takimi jak Donald Wuerl i Joseph Tobin – odwdzięczył się za niezasłużony awans na Stolicę Chicago, pokazując się być lojalnym wykonawcą rozkazów swojego dobroczyńcy. Awansu, któremu – pozwolę sobie przypomnieć – usilnie się sprzeciwiałem, gdy służyłem w Stolicy Apostolskiej jako nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych, a który dziś wydaje się jeszcze bardziej skandaliczny po niepokojących rewelacjach Church Militant dotyczących Cupicha. udział w ukrywaniu dowodów związanych ze zbrodniami seksualnymi kardynała Josepha Bernardina. Dowiedzieliśmy się również, że chociaż Cupich chciałby kanonizacji Bernardina jako orędownika progresywizmu, w rzeczywistości nad Bernardinem wiszą bardzo poważne oskarżenia wysuwane przez jedną z jego ofiar nadużyć, oskarżenia, które Kongregacja Biskupów, Sekretariat Stan i Archidiecezja Chicago nigdy nie podjęły dalszych działań, mimo że oskarżenia te wspominają o profanacji Najświętszego Sakramentu podczas satanistycznego rytuału z udziałem nieletnich, przeprowadzonego w 1957 roku przez młodego księdza ks. Josepha Bernardina i jego brata a ks. Russell, który później został konsekrowany na biskupa, a obecnie nie żyje.

Naprawdę trudno, jeśli nie całkowicie niemożliwe, znaleźć jakiekolwiek uzasadnienie dla decyzji Cupicha, który uważa odprawianie Mszy wszechczasów za grzech przeciwko Soborowi, ale który o dziwo wie, jak być pobłażliwym i wyrozumiałym wobec sodomitów, molestujących dzieci, aborcjonistów i profanatorów postaci eucharystycznych. To oczywiście Cupich, który poinstruowany przez Bergoglio, by przewodniczył Komisji ds. Zbrodni Seksualnych Amerykańskiego Duchowieństwa i zapytany o memorandum  wydane w sierpniu 2018 r., skomentował ze skandaliczną zuchwałością:

„Papież ma program: musi zajmować się innymi sprawami, mówić o środowisku i chronić migrantów oraz kontynuować pracę Kościoła. Nie wejdziemy w króliczą norę. „

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ostatnie wpisy: