Papież Franciszek zmienił Kodeks Prawa Kanonicznego

4 marca 2021 | Aktualności

Papież Franciszek zmienił Kodeks Prawa Kanonicznego, by wprowadzić do praktyki Kościoła szafarki Komunii św. i ministrantki czyli diakonat kobiet. Jeśli to de facto posługa diakona, to czemu taka kobieta-diakon uczestnicząca w tych samym sakramencie co prezbiter i biskup nie może być w przyszłości dopuszczona do wyższych święceń i zostać kapłanem? Wówczas ekumenizm nabierze pełni i sensu do jakiego dąży, zniwelowania różnic między wyznaniami.

Skoro i Mszał włoski już zmieniono w samych słowach konsekracji, dopuszcza się myśl wprowadzenia Mszy bez konsekracji dla wszystkich religii, to jakim zaskoczeniem ma być niezgodna z Tradycją Kościoła, posługa kobiet-diakonów? Jezus, wybrał do posługi ołtarza oraz służby kapłańskiej, szafowania wszystkimi sakramentami tylko mężczyzn, o czym przypomina w listach także św. Paweł, radykalnie zarysowując zadania i rolę kobiet w Kościele.

Jak kluczowa to rola wystarczy spojrzeć na postawę i życie Matki Bożej, która nie wygłosiła żadnego kazania za życia, ale była Matką która pocieszała, doradzała, wspierała, modliła się, pracowała, odbierała Komunię na kolanach do ust od św. Piotra, ( tak podają apokryfy), zamiast ją podawać św. Piotrowi (a przecież jest najświętsza, Niepokalna, w godności najwznioślej wywyższona). Posługiwała jak dziś wiele zgromadzeń w świątyniach, przy boku Apostołów.

„Do 1972 r. lektorat i akolitat zaliczały się do tak zwanych niższych święceń i były częścią drogi do kapłaństwa. Paweł VI zadecydował jednak o ich formalnym oddzieleniu od sakramentu święceń” – podaje portal PCH24.Czy czekają nas kolejne działania podjęte w celu zwiększenia roli kobiet, włącznie z głoszeniem kazań i i przejęciem roli kapłana ofiarującego Najświętszą Ofiarę?

Ostatnie wpisy:

Żeby kobieta pouczała biskupa

Żeby kobieta pouczała biskupa

„Byli tacy, którzy się nawet cieszyli, że nie muszą chodzić do kościoła, a oglądając transmisję Mszy św. mogą lepić pierogi.” Tą radością, godną wojownika Kościoła walczącego, krzyżowca broniącego zbezczeszczonych świętości, katolika wiernego Chrystusowi, podzielili...

To nie jest tak, że tradycyjny katolik nie uznaje papieża.

To nie jest tak, że tradycyjny katolik nie uznaje papieża.

To nie jest tak, że tradycyjny katolik nie uznaje papieża. Pocieszne są takie dywagacje doprawdy. Różnicą diametralną jest niesłuchanie Go, przy jednoczesnym uznawaniu władzy i misji papieża, nawet gdy tej władzy nadużywa i działa w imieniu własnym, a nie w...