Oto program duszpasterski Kościoła w Polsce przygotowany przez Episkopat.

Oto program duszpasterski Kościoła w Polsce przygotowany przez Episkopat. Pytam. Dlaczego osądza się tradycyjnych katolików, którzy trzymają się niezmiennych prawd i zasad Kościoła, a sekciarza z satanistycznej sekty Bethel Church Zielińskiego po AWfie udającego uzdrowiciela i teologa, nie usuną z kościołów? On jest realnym zagrożeniem dla dusz. Dlaczego krytykują maksymalizm mariologii w przekazie ks. Dominika Chmielewskiego, a nie przestrzegają przed Bp. Rysiem czy. o. Recławem notorycznie głoszącymi porażające, zwodzące ludzi, przewrotne tezy i nierzadko czyste herezje, promującymi anglikańskie w treści kursy Alpha i potępiony przez papieży ekumenizm?

Korekty wymaga nieomylne nauczania Urzędu Nauczycielskiego? Zaraz, zaraz. Jezus jest ten sam na wieki, wczoraj dziś i jutro, niezmienny jak jego Kościół prowadzony przez nieomylnego Ducha św., który sam sobie nie przeczy, jednak się mylił? Duch św. się mylił na przestrzeni wieków? Jak można podważać nauczanie Kościoła, które zawarte jest w drugim źródle Objawienia – Tradycji? Wielu katolikom otwartym nie chce się zgłębiać nauki KK, dlatego opierają swoją wiarę na uczuciach, bo tak łatwiej, bo wysiłku nie wymaga.

Mentalność sekciarska zdaniem autorów ukrywa się w zamykaniu się w Tradycji, a nauczanie Chrystusa ma podlegać rozwojowi. To jak? Jezus jest nieskończenie doskonały jako Bóg, ale musi być poprawiony, korygowany przez hierarchów a jego doskonałość rozwijana przez.. człowieka? Ustny przekaz dany Apostołom tj. Tradycja i pisemny tj. Pismo św. wymaga rozwoju i poprawy? Nie jest natchnione, nieomylne? Zdaniem autorów nauka KK, doskonałość osiągnie dopiero wtedy gdy zabiorą się za jej korektę i rozwój współcześni? Katolicy tradycyjni wiernie trwają przy niezmiennym depozycie wiary, który ani o jotę zmienić się nie może, bo „choćby Anioł z nieba przyszedł głosić nową Ewangelię, niech będzie wyklęty” mówił św. Paweł. To za kogo uważają o. Kolbe, którego Maryjność osiągnęła himalaje maksymalizmu, nie wspominając o św. Ludwiku Grignon. Albo ufamy Magisterium Kościoła, albo nie. Albo mylili się papieże przez 2000 lat i trwali w błędzie i kłamstwie, albo my po soborze trwamy w błędzie.

„Wskazane wyżej błędy teologiczne, przekładające się na wątpliwej jakości pobożność, wynikają z działalności wielu kaznodziejów czy świec­kich, reprezentujących niewłaściwe poglądy w zakresie prawd wiary, życia Kościoła i duchowości. Krytyczny głos wobec Kościoła posoborowego oraz podważanie prawomocności wyboru papieża Franciszka, jak również atako­wanie posługi polskich biskupów płynie z ust emerytowanego ordynariusza Karagandy arcybiskupa Jana Pawła Lengi MIC, współpracującego ze Stani­sławem Krajskim, znanym ze skrajnych poglądów i prowadzącego własny program internetowy Ci autorzy oraz ich goście zyskują wielu zwolen­ników, co ujawnia statystyka wyświetleń i ilość subskrypcji. Podobnie jest z księżmi głoszącymi radykalne poglądy, często rozmijający się z obowiązu­jącymi praktykami Kościoła bądź zmierzającymi na obrzeża zdrowej teologii i duszpasterstwa. Przykładem mogą być wypowiedzi ks. Romana Kneblewskiego, ks. Piotra Glasa, ks. Pawła Murzińskiego.

Wielkie oddziaływanie na wiernych ma również nauczanie ks. Dominika Chmielewskiego SDB, któ­ry reprezentuje mariologię maksymalistyczną, co widać w dyskusjach, oraz w niektórych punktach mija się z nauczaniem Kościoła. Niemały zamęt wywołała także jego wypowiedź podważająca istnienie pandemii, medialne wywoływanie strachu wokół koronawirusa oraz uznanie ogłoszenia epide­mii jako formy ataku na Kościół przez oddzielenie ludzi od Eucharystii. Rozpowszechniane są też wypowiedzi suspendowanych duchownych, ks. Piotra Natanka czy o. Augustyna Pelanowskiego OSPPE. Nagrania z ich wypowiedziami mają wiele tysięcy wyświetleń. Poważnym problemem jest też aktywność internetowa świeckich, któ­rzy nie identyfikują się z jakąś wspólnotą, ruchem ani nie mają właściwej formacji teologicznej, a w sposób autorytarny wypowiadają się w sprawach wiary. Tacy ludzie stają się recenzentami nauczania Kościoła, działania papieża, biskupów, lokalnych duszpasterzy, szkalując ich równocześnie, pomniejszając rolę wspólnot, zwłaszcza ewangelizacyjnych.

W ten sposób doprowadzają do antagonizowania różnych grup wiernych i wywołują za­męt.  Trzeba też wskazać istnienie różnych grup publicznych i prywatnych w mediach społecznościowych, w których następuje kontestacja działań pa­pieża Franciszka, odnowy liturgicznej, aktywności wspólnot. W większości przypadków artykułowane są sympatie dla liturgii trydenckiej i nauczania sprzed Soboru Watykańskiego II. Osoby te nie przyjmują jednocześnie fak­tu, że doktryna ze swej natury podlega rozwojowi, a niekiedy konieczna jest nawet korekta wcześniejszego nauczania. Takie twierdzenia są więc niebez­pieczne, gdyż odrywają ludzi od wiary katolickiej i generują mentalność sekciarską, sytuującą wiernych w opozycji wobec Kościoła. Zauważa się też naiwną tęsknotę za przeszłością Kościoła oraz fundamentalistyczne odczy­tywanie Biblii i dzieł katolickich twórców poprzednich wieków. Wszelkie próby korekty takich postaw spotykają się z atakami i oskarżeniami o here­zję, protestantyzm, modernizm czy związki z masonerią.”

https://duszpasterstwo.episkopat.pl/?fbclid=IwAR0G2nhdoguMAS_IHCU

Papież Franciszek zmienił Kodeks Prawa Kanonicznego

Papież Franciszek zmienił Kodeks Prawa Kanonicznego, by wprowadzić do praktyki Kościoła szafarki Komunii św. i ministrantki czyli diakonat kobiet. Jeśli to de facto posługa diakona, to czemu taka kobieta-diakon uczestnicząca w tych samym sakramencie co prezbiter i biskup nie może być w przyszłości dopuszczona do wyższych święceń i zostać kapłanem? Wówczas ekumenizm nabierze pełni i sensu do jakiego dąży, zniwelowania różnic między wyznaniami.

Skoro i Mszał włoski już zmieniono w samych słowach konsekracji, dopuszcza się myśl wprowadzenia Mszy bez konsekracji dla wszystkich religii, to jakim zaskoczeniem ma być niezgodna z Tradycją Kościoła, posługa kobiet-diakonów? Jezus, wybrał do posługi ołtarza oraz służby kapłańskiej, szafowania wszystkimi sakramentami tylko mężczyzn, o czym przypomina w listach także św. Paweł, radykalnie zarysowując zadania i rolę kobiet w Kościele.

Jak kluczowa to rola wystarczy spojrzeć na postawę i życie Matki Bożej, która nie wygłosiła żadnego kazania za życia, ale była Matką która pocieszała, doradzała, wspierała, modliła się, pracowała, odbierała Komunię na kolanach do ust od św. Piotra, ( tak podają apokryfy), zamiast ją podawać św. Piotrowi (a przecież jest najświętsza, Niepokalna, w godności najwznioślej wywyższona). Posługiwała jak dziś wiele zgromadzeń w świątyniach, przy boku Apostołów.

„Do 1972 r. lektorat i akolitat zaliczały się do tak zwanych niższych święceń i były częścią drogi do kapłaństwa. Paweł VI zadecydował jednak o ich formalnym oddzieleniu od sakramentu święceń” – podaje portal PCH24. Czy czekają nas kolejne działania podjęte w celu zwiększenia roli kobiet, włącznie z głoszeniem kazań i i przejęciem roli kapłana ofiarującego Najświętszą Ofiarę?Pokaż mniej

To nie jest tak, że tradycyjny katolik nie uznaje papieża

To nie jest tak, że tradycyjny katolik nie uznaje papieża. Pocieszne są takie dywagacje doprawdy. Różnicą diametralną jest niesłuchanie Go, przy jednoczesnym uznawaniu władzy i misji papieża, nawet gdy tej władzy nadużywa i działa w imieniu własnym, a nie w autorytecie Chrystusa. Podobną postawą wykazał się św. Paweł, który z szacunkiem zwrócił uwagę św. Piotrowi publicznie, besztając jego nieświęte zachowanie. Cały czas jednak uznawał misję, władzę Papieża i autorytet Chrystusa w imieniu, którego św. Piotr działał.

To częsty argument przeciwników św. Tradycji – jednego z dwóch źródeł wiary i Objawienia Bożego. Skoro katolik może odrzucić Tradycję- o której nawet Sobór Watykański mówił, że jest drugim źródłem wiary i należy się św. Tradycji ta sama cześć jak Pismu św. bo to niespisane Słowo Boże, to nie dziwmy się zarzutom.

Niesłuchanie się papieża, który sam nie słucha Boga i staje w opozycji do nauki swoich wszystkich Poprzedników, nie strzeże Tradycji tj. Chrystusowego depozytu wiary, jest nie tylko chwalebne, ale konieczne do utrzymania naszej wiary katolickiej. Cnota sprawiedliwości i cnota najwyższa w hierarchii cnót- teologalna- tj. wiara, domaga się tego. By to rozeznać, wystarczy czytać. Czytać nauczanie przedsoborowe, encykliki i katechizm przedsoborowy, pisma Ojców. Nauczanie Kościoła do soboru, jest owocem pracy i wyjaśniania depozytu wiary tj.Tradycji przez ponad 19 wieków.

Jeśli znasz naukę Kościoła do soboru, która nie była zmieniona nawet o jotę, a jedynie tłumaczona przez Papieży,( taką przysięgę składali papieże do Pawła VI, a ten ją zniósł). Pogłębiano jedynie jej rozumienie. Dostrzeżesz jak zbłądził Franciszek, publikując na Twitterze spot z udziałem katoliczki, muzułmanki i żyda w maseczkach, ochoczo pomagających wspólnie ubogim, których łączy, nie Prawda, Chrystus jednoczący i jednający nas z Bogiem, ale pomoc biednym(sic!). To ideały masońskie. Przesłaniem filmu jest jedna wiara (tak jest to powiedziane w filmie), jedna religia światowa, odrzucająca Prawdę Objawioną i obiektywną, którą posiada tylko Kościół katolicki, gdyż jest Ciałem Mistycznym Chrystusa.

To religia niwelująca podziały, tworząca coś na kształt ponadreligijnej hybrydy, mimo bestialskich mordów islamistów na chrześcijanach na całym świecie. To religia równości, wolności i braterstwa, na którego punkcie Papież najwidoczniej ma obsesję, wszędzie gdzie się da kreuje braterstwo światowej religii bez jednego Ojca w Niebie.

Muzułmanin nie wierzy w Boga w Trójcy jedynego, dla niego katolik to bluźnierca i politeista. Dla żyda jesteśmy wyrzutem i wyrzutkiem, podludziem i gojem. Talmud i Koran sponiewierają osobę Chrystusa i chrześcijan na wielu kartach, zalecając wobec nich pogardę, prześladowania i zabijanie.Papież promuje wprost religię, której spoiwem jednoczącym religie nie jest jedyny pośrednik miedzy Bogiem a człowiekiem- Jezus Chrystus- ale filantropia i pomoc ubogim. Do tego doprowadziły zmiany posoborowe.

Ojcowie soborowi nie zamierzali iść w kierunku tak patologicznie pojętego ekumenizmu i globalnej religii, jednak dwuznaczne zapisy soborowe dokonane przez liberalnych, modernistycznych ekspertów teologicznych w wielu dokumentach (zob. zamach ekspertów dokonany na schematach Ojców soborowych w pierwszych 2 tygodniach) działają jak „bomby zegarowe”, dlatego wybuchnęły z opóźnionym zapłonem i dziś mamy to co widziała w wizjach Bł. K. Emmerich- wspólna świątynia wszystkich religii, bez Boga.

Fałszywa religia.Długo nie czekaliśmy, oto wyrósł nam „Dom Abrahama”, świątynia światowej religii, za przyzwoleniem Papieża, zbudowana na Bliskim Wschodzie, gdzie znajdziemy ołtarze największych religii. Jak można obok bożka, bluźniercy czcić Boga? Stąd posłuch wobec Papieża – zgodnie z nauką katolicką przekazaną przez św. kard. Bellarmina i św. J. Newmanna oraz zgodnie z wiedzą historyczną dot. oporu wobec papiestwa na przestrzeni wieków – jest sprawą prostą.

Gdy papież nastaje na twoją wiarę, masz święty obowiązek jej bronić dla zbawienia swojej duszy – celu nadrzędnego, nie tylko nie słuchać takiego papieża, ale nawet stawiać mu należny opór- jednak zawsze z szacunkiem uznawaj jego misję i władzę papieską, bo tę może odebrać i osądzić tylko Najwyższy Sędzia.

Jest w Biblii tajemnica nieprawości, której ludzki rozum nigdy nie ogarnie. Resztę oddajmy Bogu i módlmy się o nawrócenie Papieża, na świętą wiarę katolicką, tą niezmienną, tą jedyną za którą życie oddały miliony Świętych, Męczenników i Papieży. Bo Oni są dowodem na istnienie Boga. https://twitter.com/Pontifex/status/1346482840343613440?s=20

Wesprzyj produkcję filmu dokumentalnego „Ukryty Skarb Kościoła”👍🙏🎬🎥

🔴 PATRONITE

🔴 PAYPAL

🔴 MBANK 53 1140 2004 0000 3102 7963 0281

#mszatrydencka #trudnobyckatolikiem #filmdokumentalny #tradycja #mszawszechczasów #ukrytyskarbkościoła