To nie jest tak, że tradycyjny katolik ma smutną, posępną twarz i zastygłą mimikę.

To nie jest tak, że tradycyjny katolik ma smutną, posępną twarz i zastygłą mimikę.

Jest nieomal wyzbyty uczuć i ludzkich odruchów. Katolik to poważny człek. Powaga rysuje się na jego twarzy gdy podnosi oczy ku niebu z niskości ziemi, gdy bije się w pierś przypominając sobie o wstydliwym grzechu, o bólu Matki Bożej i niewysłowionym cierpieniu Jezusa. Powaga cechuje jego zachowanie, gesty i słowa. Bo wie, że na poważnie żyje, na poważnie cierpi i siebie ofiarowuje Bogu. Na poważnie wierzy i kocha. Do końca. Wymaga od siebie więcej niż przeciętnie.

Zarzucają mu smutek, sztywność, skostniałość, brak radości i niemoc wyrażania siebie, deficyt uśmiechu.Tylko jak się śmiać, jak rozmawiać, uśmiechać do sąsiada z ławki na Mszy, stojąc na golgocie, rozważając mękę Chrystusa, słysząc świst biczy wyrywających boskie ciało, przekleństwa tłuszczy, płacz Matki, katujące duszę słowa wyparcia się przyjaciół, samotność, wstyd nagości i ranę odrzucenia, głuchy łomot wbijanych gwoździ, chrzęst przebijanej cierniem czaszki?Jak się śmiać stojąc na Kalwarii, u boku Stabat Mater Dolorosa i jej umiłowanego Syna Jana? Kalwarii, która odnawia się na każdej Mszy, gdy Jezus ofiaruje siebie, pokazując tajemniczo swe okrutne rany Bogu za nasze przestępstwa?Z czego tu się śmiać gdy chcemy pobożnie, ze czcią i skupieniem oraz powagą przeżyć tę Najświętszą Ofiarę, modląc się słowami kapłana współofiarującego Ojcu Jezusa? Powierzając dusze w czyśćcu cierpiące.

Gdzie tu miejsce na oklaski, gadaninę, rewię mody, gitarki, uśmiechy i samouwielbienie z zawsze uśmiechniętym „uzdrowicielem” u boku? Takie zachowanie licuje jedynie z ucztą i świętowaniem wspólnoty czy Zmartwychwstania, ale nie z katolicką liturgią. Zanim zadasz pytanie dlaczego oni są tak posępni i siermiężni w swym smutku, pomyśl, że dogmatem twojej wiary jest definicja Mszy katolickiej- jako Ofiary jedynie.

Miejsce przed prezbiterium- zarezerwowane tylko dla kapłana i ministranta – jest najdonioślejszym sacrum. Nieskończony majestat Boży, zniża się nieskończenie do ubłoconego grzechem stworzenia, ukrywając się pokornie pod kruchą postacią Hostii, by nas nie porazić swą potęgą, jak zlęknionych żołnierzy padających na imię Boga w Ogrójcu. Nie zbliżylibyśmy się do Hostii, o przyjęciu Go nie wspominając, wiedząc jak wielka potęga Boża i majestat świętości ukrywa się w tym kawałku chleba, widoczny dla wierzących w Realną Obecność.

Katolik to zwyczajny człek, z problemami wystającymi zza kołnierza, słabością co człapie tuż obok niczym najwierniejszy towarzysz i listą grzechów na dawno zapomnianym stryszku. Jedno go wyróżnia spośród niekatolików – wierzy w jedynego Boga, z całych sił Mu ufa, starając się wypełniać Jego świętą wolę i wdrażać w czyn miłość bliźniego, czasem do przelania własnej krwi. Dlatego tak poważny to człek.

Papież Franciszek zmienił Kodeks Prawa Kanonicznego

Papież Franciszek zmienił Kodeks Prawa Kanonicznego, by wprowadzić do praktyki Kościoła szafarki Komunii św. i ministrantki czyli diakonat kobiet. Jeśli to de facto posługa diakona, to czemu taka kobieta-diakon uczestnicząca w tych samym sakramencie co prezbiter i biskup nie może być w przyszłości dopuszczona do wyższych święceń i zostać kapłanem? Wówczas ekumenizm nabierze pełni i sensu do jakiego dąży, zniwelowania różnic między wyznaniami.

Skoro i Mszał włoski już zmieniono w samych słowach konsekracji, dopuszcza się myśl wprowadzenia Mszy bez konsekracji dla wszystkich religii, to jakim zaskoczeniem ma być niezgodna z Tradycją Kościoła, posługa kobiet-diakonów? Jezus, wybrał do posługi ołtarza oraz służby kapłańskiej, szafowania wszystkimi sakramentami tylko mężczyzn, o czym przypomina w listach także św. Paweł, radykalnie zarysowując zadania i rolę kobiet w Kościele.

Jak kluczowa to rola wystarczy spojrzeć na postawę i życie Matki Bożej, która nie wygłosiła żadnego kazania za życia, ale była Matką która pocieszała, doradzała, wspierała, modliła się, pracowała, odbierała Komunię na kolanach do ust od św. Piotra, ( tak podają apokryfy), zamiast ją podawać św. Piotrowi (a przecież jest najświętsza, Niepokalna, w godności najwznioślej wywyższona). Posługiwała jak dziś wiele zgromadzeń w świątyniach, przy boku Apostołów.

„Do 1972 r. lektorat i akolitat zaliczały się do tak zwanych niższych święceń i były częścią drogi do kapłaństwa. Paweł VI zadecydował jednak o ich formalnym oddzieleniu od sakramentu święceń” – podaje portal PCH24. Czy czekają nas kolejne działania podjęte w celu zwiększenia roli kobiet, włącznie z głoszeniem kazań i i przejęciem roli kapłana ofiarującego Najświętszą Ofiarę?Pokaż mniej

To nie jest tak, że tradycyjny katolik nie uznaje papieża

To nie jest tak, że tradycyjny katolik nie uznaje papieża. Pocieszne są takie dywagacje doprawdy. Różnicą diametralną jest niesłuchanie Go, przy jednoczesnym uznawaniu władzy i misji papieża, nawet gdy tej władzy nadużywa i działa w imieniu własnym, a nie w autorytecie Chrystusa. Podobną postawą wykazał się św. Paweł, który z szacunkiem zwrócił uwagę św. Piotrowi publicznie, besztając jego nieświęte zachowanie. Cały czas jednak uznawał misję, władzę Papieża i autorytet Chrystusa w imieniu, którego św. Piotr działał.

To częsty argument przeciwników św. Tradycji – jednego z dwóch źródeł wiary i Objawienia Bożego. Skoro katolik może odrzucić Tradycję- o której nawet Sobór Watykański mówił, że jest drugim źródłem wiary i należy się św. Tradycji ta sama cześć jak Pismu św. bo to niespisane Słowo Boże, to nie dziwmy się zarzutom.

Niesłuchanie się papieża, który sam nie słucha Boga i staje w opozycji do nauki swoich wszystkich Poprzedników, nie strzeże Tradycji tj. Chrystusowego depozytu wiary, jest nie tylko chwalebne, ale konieczne do utrzymania naszej wiary katolickiej. Cnota sprawiedliwości i cnota najwyższa w hierarchii cnót- teologalna- tj. wiara, domaga się tego. By to rozeznać, wystarczy czytać. Czytać nauczanie przedsoborowe, encykliki i katechizm przedsoborowy, pisma Ojców. Nauczanie Kościoła do soboru, jest owocem pracy i wyjaśniania depozytu wiary tj.Tradycji przez ponad 19 wieków.

Jeśli znasz naukę Kościoła do soboru, która nie była zmieniona nawet o jotę, a jedynie tłumaczona przez Papieży,( taką przysięgę składali papieże do Pawła VI, a ten ją zniósł). Pogłębiano jedynie jej rozumienie. Dostrzeżesz jak zbłądził Franciszek, publikując na Twitterze spot z udziałem katoliczki, muzułmanki i żyda w maseczkach, ochoczo pomagających wspólnie ubogim, których łączy, nie Prawda, Chrystus jednoczący i jednający nas z Bogiem, ale pomoc biednym(sic!). To ideały masońskie. Przesłaniem filmu jest jedna wiara (tak jest to powiedziane w filmie), jedna religia światowa, odrzucająca Prawdę Objawioną i obiektywną, którą posiada tylko Kościół katolicki, gdyż jest Ciałem Mistycznym Chrystusa.

To religia niwelująca podziały, tworząca coś na kształt ponadreligijnej hybrydy, mimo bestialskich mordów islamistów na chrześcijanach na całym świecie. To religia równości, wolności i braterstwa, na którego punkcie Papież najwidoczniej ma obsesję, wszędzie gdzie się da kreuje braterstwo światowej religii bez jednego Ojca w Niebie.

Muzułmanin nie wierzy w Boga w Trójcy jedynego, dla niego katolik to bluźnierca i politeista. Dla żyda jesteśmy wyrzutem i wyrzutkiem, podludziem i gojem. Talmud i Koran sponiewierają osobę Chrystusa i chrześcijan na wielu kartach, zalecając wobec nich pogardę, prześladowania i zabijanie.Papież promuje wprost religię, której spoiwem jednoczącym religie nie jest jedyny pośrednik miedzy Bogiem a człowiekiem- Jezus Chrystus- ale filantropia i pomoc ubogim. Do tego doprowadziły zmiany posoborowe.

Ojcowie soborowi nie zamierzali iść w kierunku tak patologicznie pojętego ekumenizmu i globalnej religii, jednak dwuznaczne zapisy soborowe dokonane przez liberalnych, modernistycznych ekspertów teologicznych w wielu dokumentach (zob. zamach ekspertów dokonany na schematach Ojców soborowych w pierwszych 2 tygodniach) działają jak „bomby zegarowe”, dlatego wybuchnęły z opóźnionym zapłonem i dziś mamy to co widziała w wizjach Bł. K. Emmerich- wspólna świątynia wszystkich religii, bez Boga.

Fałszywa religia.Długo nie czekaliśmy, oto wyrósł nam „Dom Abrahama”, świątynia światowej religii, za przyzwoleniem Papieża, zbudowana na Bliskim Wschodzie, gdzie znajdziemy ołtarze największych religii. Jak można obok bożka, bluźniercy czcić Boga? Stąd posłuch wobec Papieża – zgodnie z nauką katolicką przekazaną przez św. kard. Bellarmina i św. J. Newmanna oraz zgodnie z wiedzą historyczną dot. oporu wobec papiestwa na przestrzeni wieków – jest sprawą prostą.

Gdy papież nastaje na twoją wiarę, masz święty obowiązek jej bronić dla zbawienia swojej duszy – celu nadrzędnego, nie tylko nie słuchać takiego papieża, ale nawet stawiać mu należny opór- jednak zawsze z szacunkiem uznawaj jego misję i władzę papieską, bo tę może odebrać i osądzić tylko Najwyższy Sędzia.

Jest w Biblii tajemnica nieprawości, której ludzki rozum nigdy nie ogarnie. Resztę oddajmy Bogu i módlmy się o nawrócenie Papieża, na świętą wiarę katolicką, tą niezmienną, tą jedyną za którą życie oddały miliony Świętych, Męczenników i Papieży. Bo Oni są dowodem na istnienie Boga. https://twitter.com/Pontifex/status/1346482840343613440?s=20

Wesprzyj produkcję filmu dokumentalnego „Ukryty Skarb Kościoła”👍🙏🎬🎥

🔴 PATRONITE

🔴 PAYPAL

🔴 MBANK 53 1140 2004 0000 3102 7963 0281

#mszatrydencka #trudnobyckatolikiem #filmdokumentalny #tradycja #mszawszechczasów #ukrytyskarbkościoła