„Szczepionka mRNA wnikna do ludzkiej linii komórek wątroby Huh7 in vitro”.

4 maja 2022 | Aktualności, Analizy

Niedawno opublikowany artykuł naukowy, pokazuje dowody na to, że nie można zagwarantować, że mRNA w genomowej „szczepionce” przeciw COVID firmy Pfizer nigdy nie zostanie zintegrowane z DNA komórek, z którymi ma kontakt. Recenzowany artykuł dostępny na ogólnodostępnej platformie mdpi.com, okazał się bombą, która bezpośrednio zaprzecza bieżącym twierdzeniom Centers for Disease Control, że „szczepionki COVID-19 działają nie zmieniając ani w żaden sposób nie wchodząc w interakcję z twoim DNA.”

Badanie zatytułowane „Intracellular Reverse Transscription of Pfizer BioNTech COVID-19 mRNA Vaccine BNT162b2 In Vitro in Human Liver Cell Line” wydaje się uzasadniać obawy, że „szczepionki” genomowe mogą potencjalnie modyfikować, w nieznanym stopniu, DNA co najmniej niektórych z 5 miliardów osób, które do tej pory otrzymały co najmniej jedną dawkę.

Jego autorzy uważają, że szczepienie Pfizera „wykazało wysoką skuteczność w szerokim zakresie wyników związanych z COVID-19 w warunkach rzeczywistych”, ale ostrzegają: „Mimo to pozostaje wiele wyzwań, w tym monitorowanie długoterminowego bezpieczeństwa i skuteczności szczepionki. Gwarantuje to dalszą ocenę i badania. Profil bezpieczeństwa BNT162b2 jest obecnie dostępny tylko w krótkoterminowych badaniach klinicznych”.

Szwedzkie badania prowadzone przez Markusa Aldéna z Uniwersytetu w Lund nie posuwają się tak daleko, by udowodnić, że – po wstrzyknięciu do organizmu ludzkiego mRNA, aby nakłonić komórki do produkcji białka kolca SARS-CoV-2 w celu wywołania odporności – odpowiedź zostanie faktycznie zintegrowana z ludzkim genomem. Wydaje się jednak wskazywać, że w warunkach badawczych, fragment informacyjnego RNA szybko przedostał się do komórek nowotworowych wątroby człowieka, tj. linii komórkowej Huh7 pochodzącej z guza w wątrobie osoby dorosłej. Doprowadziło to do „zmian w ekspresji genów długiego rozproszonego pierwiastka jądrowego 1 (LINE-1)” – czytamy w streszczeniu.

Francuska genetyk, profesor Alexandra Henrion-Caude, powiedziała LifeSiteNews, że chociaż czuła się trochę nieswojo z powodu nieco „mylącego” sposobu, w jaki tytuł przedstawia to badanie czytelnikom, kwestia losu mRNA u ludzi powinna była skłonić do natychmiastowej obawy i powinna uzasadniać znacznie większą ostrożność i badania dotyczące ryzyka „odwrotnej transkrypcji” i „integracji”, a tym samym potencjalnej modyfikacji człowieka.

Zanim przytoczymy dalsze uwagi Henrion-Caude, ważne jest, aby zrozumieć, że w normalnych warunkach część DNA służy jako matryca do tworzenia cząsteczek mRNA w jądrze komórki; informacyjne RNA następnie wychodzi do komórki i uruchamia produkcję odpowiedniego białka. W „odwrotnej transkrypcji” proces działa na odwrót, gdzie RNA służy jako szablon do tworzenia DNA. Drugą kwestią jest to, czy ta nowa część DNA przeniknie do jądra i zintegruje się z genomem komórki.

W szwedzkim badaniu wykorzystano szczepionkę Pfizer BNT162b2, która składa się z kapsułkowanego zmodyfikowanego syntetycznego mRNA kodującego zmodyfikowane białko Spike SARS-CoV-2 opracowane przez firmę Pfizer-BioNTech. Ten produkt firmy Pfizer miał kontakt z komórkami wątroby, ponieważ wątroba jest głównym miejscem dystrybucji, jak wskazano poniżej:

W danych farmakokinetycznych dostarczonych przez firmę Pfizer do Europejskiej Agencji Leków (EMA), biodystrybucję BNT162b2 badano u myszy i szczurów poprzez wstrzyknięcie domięśniowe znakowanego radioaktywnie LNP i modRNA lucyferazy. Radioaktywność wykryto w większości tkanek od pierwszego punktu czasowego (0,25 godz.), a wyniki wykazały, że miejsce wstrzyknięcia i wątroba były głównymi miejscami dystrybucji, przy czym maksymalne stężenia obserwowano 8–48 godz. po podaniu.

Ilość BNT162b2 użyta przez Aldéna i jego współpracowników została zmniejszona (co oznacza, że ​​została rozcieńczona), aby naśladować stężenia mRNA obserwowane w różnych narządach z poprzednich badań szczepionek przeciwko grypie (stężenia te były około 100 razy niższe niż w miejscu wstrzyknięcia). Następnie szukali obecności potencjalnie poddanego odwrotnej transkrypcji BNT162b2 w DNA komórek wątroby, najpierw eliminując wstrzyknięte mRNA, a następnie stosując testy PCR. Nietraktowane komórki zastosowano jako kontrole.

Pierwszym wynikiem tego badania jest to, że wykazano, że leczone komórki mają „wysokie poziomy” mRNA BNT162b2, zmieniające się w czasie, zmniejszające się po 24 godzinach, ale ponownie zwiększające się po 48 godzinach. Według autorów badanie przedstawia „dowody na to, że szczepionka COVID-19 mRNA BNT162b2 jest zdolna do wniknięcia do ludzkiej linii komórek wątroby Huh7 in vitro”.

Drugim wynikiem jest to, że ekspozycja tych komórek na produkt firmy Pfizer doprowadziła do wzrostu ekspresji LINE-1, która jest własnym źródłem odwrotnej transkryptazy w jednej komórce.

Trzecim wynikiem tego badania, co nie mniej ważne, jest to, że odwrotna transkrypcja do DNA niektórych produktów RNA firmy Pfizer może zachodzić wewnątrzkomórkowo, a procesowi temu pomaga własna odwrotna transkryptaza komórki LINE-1.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ostatnie wpisy:

Dwie ofiary aborcji skąpane we krwi- dziecko i Matka

Dwie ofiary aborcji skąpane we krwi- dziecko i Matka

Ustawa rozciągająca na całe USA prawo aborcyjne upadła: sprawdź, które stany już chronią nienarodzonych. Aktywiści pro-life agresywnie reagują na obalenie sprawy Roe v. Wade przed Sądem Najwyższym 24 czerwca 2022 r. w Waszyngtonie.Tymczasem życie wygrywa. Wiele stanów...

Po co się nawracałam na katolicyzm? – była protestantka.

Po co się nawracałam na katolicyzm? – była protestantka.

"Słyszę, że najważniejsza jest relacja z Panem Jezusem. Wiem z własnego doświadczenia, że już w ponad czterdziestu tysiącach protestanckich denominacji każdy uważa, że ma osobistą relację z Jezusem, z Duchem Świętym i dlatego krytykuje Kościół Katolicki, który...